Dzień IV
Ranek


Słońce ozłociło kopuły cerkwi na drugim - "rumuńskim" - brzegu Dniestru.
Czas wstawać.

Poranna kąpiel









i w drogę

Na dzisiaj mamy zaplanowane  Krzywcze, KudryńceOkopy Św. Trójcy i Chocim
Dzień piękny, po wczorajszym deszczu ani śladu.



Jedziemy bocznymi drogami (białe na mapie) - asfalt gładki jak stół.


Aż się wierzyć nie chce, że  jest to "droga inna"


Jadę sobie na pełnym luzie, podziwiam krajobrazy charakterystyczne dla Podola



płaskowyż poprzecinany głębokimi jarami, w których osiadły wsie i miasteczka



I tak jedziemy dolinami i wzgórzami



polami i lasami



 aż za którąś górką...........


ktoś zwinął asfalt i droga się skończyła.

Prędkość spadła do 20 km/h .....................i całe szczęście, bo przed nami ukazał się zamek

Co to jest?


Rzucamy się do wertowania map i przewodników - Mineliśmy Kołodriwkę ( przy wjeździe do niej skończył się asfalt), dojechaliśmy do Sriłkiwców i więcej tu nie ma nic.

Od miejscowych dowiadujemy się, że jest to "Wysieczański zamek".
Postanowiliśmy tam pojechać, ale jak ?
Stroma droga pod górę i w stanie takim, że dotychczasowy szuter to autostrada.


Tylko na piechotę


 
Zostawiamy auto i w górę!
 
Reklama
 
muzyka
 
 

 
 
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 5 odwiedzający (12 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=